Sektor rozrywki potrafi wyglądać atrakcyjnie w momentach poprawy nastrojów konsumenckich, ale jego fundamentem często jest wysoka kapitałochłonność i zadłużenie. Nawet silne marki i szeroka skala działalności nie zawsze chronią przed presją finansową.

Dla inwestora sednem sprawy nie jest rentowność operacyjna, lecz podział wartości. Jeśli znaczna część generowanych środków trafia do wierzycieli, potencjał dla akcjonariuszy pozostaje ograniczony. To inwestycja, w której bilans ma większe znaczenie niż bieżące wyniki.
Najważniejsze punkty analizy
Działalność operacyjna jest stabilna, zdywersyfikowana i generuje wysoką EBITDA w długim okresie.
Ekstremalna dźwignia finansowa i słaby bilans pozostają kluczowymi kwestiami.
Niska wycena rynkowa odzwierciedla przede wszystkim zadłużenie, a nie załamanie działalności operacyjnej.
Jakikolwiek spadek stóp procentowych lub poprawa w zakresie refinansowania może doprowadzić do znacznego przeszacowania
Inwestycja jest raczej testem cierpliwości niż…