Kiedy sprzedawać zwycięzców portfela? Trzymać jak Buffett, czy realizować zysk?
Osobiście uważam, że jeśli inwestor ma w portfelu akcję, która stanowi główne źródło wzrostu, powinien trzymać ją jak najdłużej, dopóki jej wycena nie zacznie być absurdalna (np. jak w przypadku $PLTR) i dopóki wzrost nie zwolni lub fundamenty firmy się nie pogorszą. W moim portfelu dlatego akcje $AMD , $SOFI i $META chciałabym trzymać jak najdłużej.
Jak Buffett, ale zmniejszyłem pozycję w AJG, bo słabo sobie radził, i w APH, bo dobrze sobie radził.
W zasadzie zgadzam się z tobą, ale przyznam, że to właśnie ta część inwestowania, w której jestem najsłabszy.
Na przykład w tym roku sprzedałem Applovin, który przyniósł mi królewski zysk ponad 400%, ale gdybym go nie sprzedał, byłoby to dwa razy więcej i nie da się tego inaczej nazwać niż błędem, chociaż nie było to aż takie jednoznaczne, bo pojawiły się oskarżenia o różne rzeczy i w efekcie duży przejściowy spadek.😉 Można na to jednak spojrzeć także z perspektywy tego, co potem za te pieniądze kupiłem i jak się to zachowuje.
Zgadzam się. Robię to samo. Sprzedałam 2/3 Palantira. Zostawiłam 1/3. Trzymam AMD i META i będę je trzymać.
Mam to tak samo jak Radek — akcje dywidendowe po prostu na zawsze, a potem jest mniejsza, ale ciekawsza część portfela, która lata jak wymiana skarpetek latem. 😂
W moim portfelu mam akcje dywidendowe, które rosną i przynoszą mi regularny dochód. Te akcje zamierzam trzymać zdecydowanie przez dziesiątki lat i nie stanowi to dla mnie problemu.