Michael Burry kontra mania AI – legenda „The Big Short” gra na spadki gigantów technologii

Sztuczna inteligencja stała się symbolem hossy ostatnich miesięcy, ale Michael Burry widzi w niej raczej zapowiedź nadchodzącego pęknięcia. Inwestor, który zasłynął z przewidzenia kryzysu hipotecznego z 2008 roku, ponownie rzuca wyzwanie rynkowi. Jego fundusz Scion Asset Management zajął ogromne pozycje na spadki akcji Nvidii $NVDA i Palantiru $PLTR – dwóch ikon obecnej ery AI.

Z dokumentów amerykańskiej SEC wynika, że Burry kupił opcje put o łącznej wartości ponad miliarda dolarów. Ruch ten następuje w momencie, gdy obie spółki biją rekordy, a jednocześnie coraz częściej mówi się o przegrzaniu sektora technologicznego. Czy historia znów się powtórzy i Burry okaże się tym, który ostrzegał przed bańką, zanim pękła?

Powrót sceptyka

Burry, znany ze swojej nieco apokaliptycznej natury, powrócił również do mediów społecznościowych po długiej przerwie. Na X opublikował zdjęcie aktora Christiana Bale'a z filmu The Big Short z podpisem: "Czasami widzimy bańki. Czasami możemy coś z tym zrobić. A czasami jedyną zwycięską strategią jest nie grać". Cztery dni później fundusz Scion ogłosił swoje nowe pozycje - a rynek natychmiast zareagował.

Indeks technologiczny Nasdaq Composite spadł tego dnia o ponad 2%, co było jego najgorszym wynikiem od sierpnia. S&P 500 stracił 1,17%. I choć takie korekty są powszechne po długim wzroście, ruch Burry'ego dodał symbolicznego wymiaru całej sytuacji.

Według analityka Angel Zin z CFRA Research osłabienie akcji spółek technologicznych było "nieuniknione". Zarówno Nvidia, jak i Palantir rosły w zawrotnym tempie w ciągu ostatniego roku - Palantir był nawet najlepiej radzącą sobie akcją w indeksie S&P 500 i jak dotąd znajduje się w pierwszej piątce w tym roku. Jego akcje straciły prawie 8% od początku roku po ogłoszeniu dobrych wyników, ale nadal pozostają 150% wyższe niż w ubiegłym roku..

Zino dodaje, że wzrost przychodów i zysków tych spółek nie odpowiada już wycenom, które rynek jest skłonny zapłacić. "Palantir ma doskonałe wyniki, ale jego wycena jest ekstremalna" - mówi. Podobnie Nvidiaktórej kapitalizacja rynkowa przekroczyła 3 biliony dolarów, pozostaje symbolem euforii związanej ze sztuczną inteligencją, z bilionami dolarów przeznaczonymi na infrastrukturę, centra danych i startupy - często w ramach rund finansowaniaw ramach których firmy technologiczne inwestują nawzajem w swoje projekty.

Sztuczna inteligencja: rewolucja czy iluzja?

Burry nie zaprzecza znaczeniu sztucznej inteligencji w swoich zakładach, ale ostrzega przed nierealistycznymi oczekiwaniami. Jego zdaniem rynek zaczął postrzegać sztuczną inteligencję jako "nową energię elektryczną" - siłę, która zmieni wszystko. Jednak jak dotąd rzeczywiste zwroty nie nadążają za ogromnymi inwestycjami. Wiele firm wydaje ogromne kwoty na procesory graficzne, zespoły programistów i usługi w chmurze, ale niewiele z nich jest w stanie przekształcić te koszty w trwałe zyski.

Potwierdzają to dane: według analizy Goldman Sachs z połowy 2025 r., około 70% spółek notowanych na giełdzie, które zgłosiły inwestycje w sztuczną inteligencję, nie wykazało jeszcze wymiernego wpływu na marże lub przychody.. To przygotowuje grunt pod wygórowane oczekiwania - dokładnie taki rodzaj przegrzania, jaki Burry rozpoznał w przeszłości w przypadku kredytów hipotecznych.

Palantir przeciwko wszystkim

Dyrektor generalny Palantir Alex Karp ostro zareagował na posunięcie Burry'ego. W wywiadzie dla CNBC nazwał inwestorów obstawiających przeciwko firmie "głupcami", dodając, że takie ataki są bardziej prawdopodobne, aby zmotywować firmę. "Kiedy ktoś nas krytykuje, podwajamy nasze wysiłki, aby dostarczyć lepsze wyniki - po części po to, aby pozbawić go pieniędzy" - powiedział z typową dla siebie pewnością siebie.

Jednak Palantir nie jest typową firmą zajmującą się sztuczną inteligencją - jej oprogramowanie do analizy danych i kontrakty rządowe mają rzeczywiste podstawy - ale wycena firmy pokazuje, że inwestorzy oczekują doskonałości. A to zwykle jest sygnałem przegrzania w historii rynków.

Kto tym razem ma rację?

Burry mylił się i miał rację w przeszłości. W styczniu 2023 r. wezwał inwestorów do "sprzedaży wszystkiego", by dwa miesiące później przyznać, że się mylił. Jego słowa mają jednak swoją wagę - a w środowisku, w którym wyceny Nvidii i Palantir przeniosły się w sfery, które niewielu mogło sobie wyobrazić jeszcze rok temu, czują się jak zimny prysznic.

Jak dotąd rynki reagują raczej krótkoterminową korektą niż paniką. Ale pytanie postawione przez Burry'ego pozostaje w powietrzu: Czy sztuczna inteligencja jest prawdziwą rewolucją przemysłową - czy tylko kolejną bańką czekającą na pęknięcie?

Udostępnij

Jeszcze brak komentarzy
Informacje w tym artykule mają jedynie charakter edukacyjny i nie służą jako porada inwestycyjna. Autorzy prezentują jedynie znane im fakty i nie wyciągają żadnych wniosków ani zaleceń dla czytelników. Przeczytaj nasze Warunki handlowe
Nie masz konta? Dołącz do nas

Zaloguj się do Bulios


Lub użyj emaila i hasła
Już jesteś członkiem? Zaloguj się

Utwórz profil Bulios

Kontynuuj z

Lub użyj emaila i hasła
Możesz używać małych liter, cyfr i podkreślników

Dlaczego Bulios?

Jedna z najszybciej rosnących społeczności inwestorów w Europie

Obszerne dane i informacje na temat tysięcy akcji z całego świata

Aktualne informacje z globalnych rynków i poszczególnych firm

Edukacja i wymiana doświadczeń inwestycyjnych między inwestorami

Sprawiedliwe ceny, śledzenie portfela, skaner akcji i inne narzędzia

Menu StockBot
Tracker
Upgrade