Dlaczego na rynkach panuje dziś takie szaleństwo?
Chciałbym podsumować, co się dziś dzieje, ale jest ekstremalnie dużo czynników wywierających presję na ceny akcji. Na rynek jednocześnie oddziałuje tyle rzeczy, że poszczególne sektory poruszają się w zupełnie przeciwnych kierunkach.
Głównym czynnikiem są demokraci, którzy przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu, a także urząd gubernatora Teksasu. Rynek wyraźnie postrzega to jako zagrożenie dla AI.
🔻 Centra danych pod presją. Demokraci są kojarzeni z wstrzymaniem budowy centrów danych i zaostrzeniem regulacji w tym zakresie. Tymczasem Teksas odpowiada za około jedną czwartą planowanych mocy w USA. Dlatego spadają akcje takich firm jak IREN $IREN i CoreWeave $CRWV.
🔻 Wraz z nimi spadają też spółki energetyczne. Vistra $VST i Constellation $CEG rosły dzięki centrom danych, które potrzebują ogromnych ilości energii elektrycznej. Mniej centrów danych oznacza mniejszy popyt na dostarczaną przez nie energię.
🔺 Z drugiej strony rosną spółki z sektora zielonej energii i ochrony zdrowia, ropa potaniała, a indeks S&P 500 mimo to jest na plusie.
Podzielony rząd będzie miał mniejsze pole do dużych wydatków, a tańsza ropa hamuje inflację. Oba czynniki mogą obniżyć rentowność obligacji, która jest dziś największym obciążeniem dla akcji.
Dokupujecie dziś coś na tym szalonym rynku?