Kanał Społeczność

Seagate $STX i Western Digital $WDC spadły dziś o ponad 10%. Za spadkiem stoi wiadomość o japońskiej Toshibie, która chce zainwestować około 380 milionów dolarów w rozbudowę produkcji dysków twardych i do roku fiskalnego 2027 planuje podwoić moce produkcyjne.

Obie amerykańskie spółki ostatnio mocno korzystały z rosnącego popytu na pamięci masowe dla centrów danych. Dysków brakowało, ceny rosły, a producentom dzięki temu poprawiały się marże. Jeśli jednak Toshiba zacznie produkować znacznie więcej, z czasem na rynku może pojawić się większa konkurencja, która mogłaby wywierać presję na obniżkę cen. Poza tym obie akcje mają za sobą naprawdę mocny rok. Seagate przed dzisiejszym spadkiem urósł od początku roku o ponad 200%, a Western Digital o ponad 140%. Po takim wzroście inwestorzy reagują dość nerwowo.

Oczywiście nie oznacza to, że Toshiba jutro zaleje rynek nowymi dyskami. Produkcję musi najpierw rozbudować, a popyt na przechowywanie danych wciąż rośnie. Dość mnie jednak zaskoczyło, że jedna wiadomość o konkurencji zdołała zbić obie akcje o tyle procent. Czy ktoś z Was ma Seagate lub Western Digital w portfelu? I czy dzisiejszy spadek traktujecie jako przesadną reakcję, czy obawiacie się, że większa konkurencja zacznie wywierać presję na marże firm?

Osobista opinia członka społeczności, nie rekomendacja inwestycyjna. Zasady społeczności

Brak komentarzy
Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi przemyśleniami.

Używamy niezbędnych plików cookie do działania strony oraz opcjonalnych analitycznych plików cookie do pomiaru ruchu. Zobacz naszą Politykę prywatności.