Dywidenda 15%? Dla tych firm to nie problem
Dwucyfrowa stopa dywidendy bywa na rynku akcji sygnałem ostrzegawczym. W zdecydowanej większości przypadków nie oznacza bowiem nadmiernej szczodrości zarządu, lecz przeceniony kurs akcji i rynek, który już postawił na obniżkę wypłaty. Istnieje jednak wąska grupa podmiotów, w których wysoka stopa jest cechą konstrukcyjną, a nie usterką. Nie chodzi o spółki operacyjne, które dzieliłyby zysk ze sprzedaży produktów, lecz o struktury inwestycyjne oparte na ustawowym obowiązku wypłacania dochodu, dźwigni finansowej i marży odsetkowej. Właśnie dlatego standardowe wskaźniki u nich zawodzą. Jakie dane są właściwe i na co uważać?

Najważniejsze punkty
Stopa dywidendy 15% nie musi automatycznie oznaczać pułapki...ale może. W przypadku niektórych struktur dwucyfrowa wypłata jest naturalną częścią ich funkcjonowania.
Trzy podobne stopy, ale trzy zupełnie różne źródła pieniędzy. Kredyty, hipoteki i portfel obligacji tworzą różne ryzyka.
Klasyczne miary dywidendowe praktycznie przestają tu działać. P/E, wskaźnik wypłat czy przepływy pieniężne mogą tworzyć fałszywy obraz. W tej analizie przyjrzymy się jednak spółkom od podszewki.
Nawet ogromny dyskonto wobec wartości księgowej nie musi automatycznie być okazją.
Najważniejsze nie jest to, czy przyjdzie następna dywidenda. O wiele ciekawsze jest, co po latach wysokich wypłat zostanie z pierwotnego kapitału.
Gdy inwestor natrafia na akcję ze stopą 15%, ma w zasadzie dwie możliwości. Albo to pułapka, w której rynek wyprzedza zbliżającą się obniżkę dywidendy i cena spadła już na tyle, że stopa optycznie wystrzeliła. Albo to struktura, która ma ustawowy lub umowny obowiązek wypłacania niemal całego dochodu podlegającego opodatkowaniu i ta stopa jest zatem długoterminowo trwałą cechą modelu.
Różnicy między tymi dwoma przypadkami nie pozna się na klasycznym screenerze. Wskaźniki takie jak wskaźnik wypłat, P/E czy wolne przepływy pieniężne są w przypadku podobnych struktur albo bezsensowne, albo wręcz mylące. Trzy podmioty w tej analizie pokazują, jak odmiennie może powstawać dwucyfrowa stopa: z ryzyka kredytowego, marży odsetkowej z dźwignią i aktywnego zarządzania portfelem obligacji. Mają wspólne to, że w każdym z nich trzeba sięgnąć po inną miarę niż ta, którą oferuje zwykły przegląd fundamentów.