3 ETF na infrastrukturę AI
Kapitał, który jeszcze rok temu płynął niemal wyłącznie do producentów chipów, przesuwa się piętro niżej. Do przekształtników, transformatorów, stacji rozdzielczych i budynków, bez których żadna moc obliczeniowa nie powstanie. Fundusze ETF na infrastrukturę AI stały się więc jednym z najbardziej obleganych wejść do sektora sztucznej inteligencji, choć większość z nich w ogóle nie była projektowana jako produkt na sztuczną inteligencję. Różnica między tym, co inwestor myśli, że kupuje, a tym, co faktycznie trzyma w portfelu, jest w tym segmencie niezwykle duża. Jak jest naprawdę?

Najważniejsze punkty
Boom AI przesuwa się od chipów do infrastruktury. Setki miliardów dolarów płyną dziś do energii elektrycznej, chłodzenia, sieci i centrów danych.
Trzy ETF, jeden temat AI, ale zupełnie różne portfele. Każdy fundusz faktycznie stawia na inną część łańcucha infrastruktury.
Nazwa funduszu potrafi być zaskakująco myląca. Pod etykietą infrastruktury AI mogą kryć się spółki użyteczności publicznej, koleje, przemysł czy wieże telekomunikacyjne.
Do jednego z funduszy napłynęło w ciągu roku ponad 60% jego obecnych aktywów. Większość dzisiejszych inwestorów kupowała więc dopiero po dużej części wcześniejszego wzrostu.
Infrastruktura AI rośnie, ale to nie znaczy, że ETF rosną automatycznie. Kluczowe jest, ile przyszłego boomu zawierają już obecne ceny.
Temat inwestycyjny drugiej fali sztucznej inteligencji opiera się na prostej koncepcji. Wydatki największych operatorów chmury na centra danych mają w 2026 roku według dostępnych szacunków i prognoz spółek sięgnąć około 725 miliardów dolarów, co oznacza wzrost rok do roku o około 77% wobec 410 miliardów w 2025 roku. Microsoft zakłada perspektywę około 175 miliardów dolarów, Alphabet znajduje się na podobnym poziomie jak Amazon, który zmierza powyżej 200 miliardów USD, a Meta przekracza 145 miliardów. Te pieniądze trafią do gruntów, betonu, systemów chłodzenia, stacji rozdzielczych, kabli i turbin.
Właśnie w tę stronę kieruje się uwaga trzech funduszy, które przeanalizowaliśmy. Każdy z nich obejmuje inne piętro tego samego łańcucha, każdy powstał z innego powodu i każdy niesie inne ryzyko. Wspólne mają to, że żaden z nich nie był pierwotnie budowany jako zakład na sztuczną inteligencję.