Kanał Społeczność

BYD $BYDDY nie chce już w Europie sprzedawać wyłącznie samochodów osobowych. Teraz wchodzi również w ciężarówki.

Nowy elektryczny ciągnik siodłowy ET 44 ma mieć zasięg blisko 600 km, moc około 1000 koni mechanicznych i ładowanie do 1,5 MW. Od 20 do 80 % powinien się naładować, przy odpowiednio wydajnej ładowarce, w około 20 minut.

Więc nie chodzi już tylko o auta osobowe. BYD zaczyna teraz wchodzić w paradę również Daimler Truck $DTG.DE i innym europejskim producentom.

Daimler wciąż ma silną pozycję, a eActros 600 to solidny produkt, ale BYD nie zamierza poprzestać na imporcie z Chin. Planuje produkować ciężarówki bezpośrednio w Europie, więc z czasem może zacząć naciskać nie tylko technologią, ale i ceną.

W przypadku aut osobowych widzieliśmy, jak szybko chińskie marki potrafiły się przebić. Teraz będzie ciekawie obserwować, czy coś podobnego zacznie się dziać również w transporcie ciężarowym.

Czy ktoś z Was ma Daimler Truck lub innych producentów pojazdów ciężarowych w portfelu? Czy sądzicie, że Chiny zaczną odbierać europejskim producentom również ten rynek?

Osobista opinia członka społeczności, nie rekomendacja inwestycyjna. Zasady społeczności

MV

Powiedziałbym, że tutaj sobie porządnie nabiją gębę, bo ciężarówki to biznes, a żeby biznes był zyskowny, muszą jeździć, nie chce mi się szukać konkretnych liczb ani przez AI, ale średnio na pewno setki kilometrów dziennie, co wymaga serwisu i wszystkiego wokół tego. Więc ci, którzy kupują ciężarówki, mają zupełnie inne wymagania i priorytety wobec dostawcy niż w przypadku samochodów osobowych. A tego BYD tak po prostu nie wyczaruje. Więc chciałbym wiedzieć, gdzie w ciągu tych 20 minut ich klienci mogą naładować tę ciężarówkę, to jest główne pytanie, zanim klient w ogóle się nad tym zatrzyma.

MS

Tak, to jest dobre przypomnienie. W przypadku ciężarówek, moim zdaniem, serwis, dostępność części, a przede wszystkim infrastruktura ładowania mogą być nawet ważniejsze niż same parametry. Te 20 minut wygląda ładnie na papierze, ale pytanie brzmi, gdzie dziś flota realnie skorzysta z ładowania o mocy 1,5 MW. Daimler, Volvo czy Scania mają w tym zakresie dużą przewagę nad BYD.

Używamy niezbędnych plików cookie do działania strony oraz opcjonalnych analitycznych plików cookie do pomiaru ruchu. Zobacz naszą Politykę prywatności.