Kanał Artykuły Screener

Analitycy trzymają się z dala od tych trzech spółek

KJ
Kryštof Jáně
· · 12 min czytania

Wall Street ma eleganckie sformułowanie dla akcji, w które nie wierzy. Nie mówi „sprzedawaj”, mówi „trzymaj”. 3 spółki łączy to, że znalazły się w tej kategorii na długie miesiące i duża część rynku przestała je przez to traktować jako interesujące inwestycje. W przypadku dwóch z nich nic się w tym roku nie zmieniło. W przypadku trzeciej konsensus w ciągu jednego sierpniowego tygodnia obrócił się o sto osiemdziesiąt stopni. Przeanalizowaliśmy, co za tym stoi i co zwykły inwestor może z tego wynieść.

Najważniejsze punkty

  • „Trzymaj” może być na Wall Street znacznie bardziej negatywnym sygnałem, niż się wydaje. Rekomendacje sprzedaży są bowiem zaskakująco rzadkie.

  • Trzy pomijane akcje, trzy zupełnie różne historie. W przypadku jednej analitycy wciąż trzymają się z tyłu, a w przypadku innej ich opinia w ciągu kilku dni całkowicie się odwróciła.

  • Sam konsensus może skrywać to, co najważniejsze. O wiele ciekawsze jest obserwowanie, kto zmienia ceny docelowe i jak szybko zmienia się rozkład ratingów.

  • W przypadku wszystkich trzech walorów zwykłe screenery mogą stworzyć mylący obraz. Powód oceny analitycznej jest przy tym u każdego zupełnie inny.

  • Czy analitycy naprawdę potrafią przewidzieć zwrot akcji? Te trzy przypadki pokazują, że konsensus czasem reaguje dopiero wtedy, gdy najważniejsza zmiana już się dokonała.

Rekomendacje analityczne należą do najczęściej obserwowanych i zarazem najgorzej interpretowanych informacji na rynku. Inwestorzy często czytają je jako ostrzeżenie, choć w rzeczywistości chodzi o względną ocenę wobec rynku i wobec własnego celu banku. Właśnie dlatego warto patrzeć nie na pojedyncze rekomendacje, ale na ich rozkład i na to, jak zmienia się w czasie.

Co naprawdę oznacza rekomendacja „trzymaj”

Rozkład rekomendacji na amerykańskim rynku jest długoterminowo odchylony w stronę optymizmu. Udział rekomendacji sprzedaży w całym indeksie S&P 500 liczy się raczej w pojedynczych przypadkach niż w dziesiątkach procent, co sprawia, że rating „hold” jest w praktyce najsilniejszym negatywnym sygnałem, jaki większość analityków jest gotowa wypowiedzieć na głos.

Przy czytaniu konsensusu sens mają zatem trzy pytania:

  • Jaki jest rozkład, a nie tylko średnia. Dziesięć rekomendacji „trzymaj” i dwie „zdecydowanie kupuj” oznacza co innego niż równomierny podział.

  • Dokąd przesuwają się ceny docelowe. Obniżanie celów przy utrzymaniu ratingu bywa szczersze niż sam rating.

  • Ilu analityków w ogóle pokrywa spółkę. Malejące pokrycie to sygnał, że instytucjonalne zainteresowanie walorem zanika.

Bulios Black

Doczytaj cały artykuł

A do tego zapytasz StockBota, co to oznacza dla twoich własnych akcji.

Co to oznacza dla moich akcji?
Odblokuj odpowiedź StockBota

Członkostwo Black: analizy, screener, newslettery i nieograniczony StockBot.

4.45 · +200K inwestorów w społeczności

Używamy niezbędnych plików cookie do działania strony oraz opcjonalnych analitycznych plików cookie do pomiaru ruchu. Zobacz naszą Politykę prywatności.