Przemysł zbrojeniowy w kieszeni: 3 ETF-y z ekspozycją na zbrojenia
Sektor zbrojeniowy miał być pewniakiem roku 2026. Budżety obronne rosną na całym Zachodzie, pięciomiesięczny konflikt z Iranem opróżnił amerykańskie magazyny amunicji, a Europa przezbraja się najszybciej od zakończenia zimnej wojny. Mimo to trzy największe ETF-y obronne w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy pozostają w tyle za szerokim rynkiem i wszystkie są notowane wyraźnie poniżej rocznych maksimów. Dlaczego najsilniejszy obecnie trend nie przekłada się jeszcze na wyniki funduszy i jak na tym skorzystać?

Najważniejsze punkty
Budżety obronne rosną, konflikty trwają, a portfele zamówień są pełne. Mimo to największe ETF-y zbrojeniowe pozostają w tyle za szerokim rynkiem. Dlaczego?
Trzy ETF-y, jeden temat, ale trzy zupełnie różne zakłady inwestycyjne. Różnice w ich portfelach są znacznie większe, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Kupno ETF-a zbrojeniowego nie musi oznaczać kupna firm zbrojeniowych. Skład niektórych funduszy może zasadniczo zmienić profil inwestycyjny.
Łączenie kilku ETF-ów obronnych nie musi dać większej dywersyfikacji. W niektórych przypadkach kupujesz po prostu kilkukrotnie ekspozycję na te same spółki.
Największym problemem sektora dzisiaj może nie być popyt, ale cena. Rynek wycenił bowiem część boomu zbrojeniowego na długo przed tym, zanim zysk pojawił się w wynikach.
Sektor obronny ma jedną cechę, której nie oferują inne branże. Jego głównym klientem jest państwo, kontrakty zawiera się na lata z wyprzedzeniem, a popyt nie reaguje na cykl gospodarczy, lecz na decyzje polityczne. Właśnie dlatego w ciągu ostatnich trzech lat przemysł zbrojeniowy stał się jednym z najczęściej obserwowanych tematów rynkowych i powstało wokół niego wiele funduszy tematycznych.
Rok 2026 pokazuje jednak drugą stronę tej historii. Podczas gdy sytuacja geopolityczna się pogorszyła, a administracja amerykańska zaproponowała na rok fiskalny 2027 budżet obronny w wysokości około 1,5 biliona dolarów, akcje firm zbrojeniowych zareagowały zaskakująco letnio. Wiele dużych spółek obronnych latem było notowanych ponad 20% poniżej wiosennych maksimów, a rajd, którego rynek oczekiwał po wybuchu walk na Bliskim Wschodzie, nie nadszedł. Rynek wycenia bowiem oczekiwania, a te po dwóch poprzednich latach nadzwyczajnego wzrostu były ustawione bardzo wysoko.
Dla inwestora, który chce mieć w portfelu ekspozycję na zbrojenia bez wybierania pojedynczych spółek, dostępne są w zasadzie trzy różne ścieżki. Klasyczne amerykańskie firmy zbrojeniowe i przemysł lotniczy, europejski cykl przezbrajania lub globalny koszyk skoncentrowany na nowoczesnych technologiach obronnych.
Które 3 ETF-y wyraźnie osłabły i są obecnie notowane przy znacznie atrakcyjniejszych mnożnikach niż na początku roku?