$DELL właśnie opublikował wyniki za II kwartał, miażdżąc szacunki na wszystkich frontach:
- Przychody 47 mld dolarów (+58% rok do roku) wobec oczekiwanych 44,9 mld.
- Skorygowany EPS 7,04 dolara zamiast prognozowanych 4,91, czyli +203% rok do roku
Segment serwerów AI przyniósł 16,4 mld, dokładnie dwukrotność ubiegłego roku, a cały ISG (serwery i sieci) wzrósł o 89% do 31,8 mld.
Bardziej interesujace niż ten kwartał jest jednak to, co Dell zaprezentował na przyszłość: zamówienia w wysokości 60,9 mld dolarów i backlog 95 mld, co w obu przypadkach jest rekordem.
Na tej podstawie spółka podniosła całoroczną prognozę o 25 mld do 192 mld dolarów, a w przypadku serwerów AI nawet z 60 do 74 mld. Skorygowany EPS na rok Dell widzi teraz na poziomie 25,50 dolara zamiast pierwotnych 17,90. To prawie 70% wzrostu przychodów rocznie, u firmy, która jeszcze dwa lata temu rosła jednocyfrowo.
Szczerze mówiąc, wierzę w to tylko w połowie. Backlog i zamówienia to twarde liczby, a nie obietnice przyszłego popytu, co jest nieco inną ligą niż czysto werbalne prognozy. Ponadto zysk operacyjny skoczył o 204%, a wolne przepływy pieniężne o 224%, więc wzrost nie jest tylko kosmetyką księgową. Ale tak agresywne podniesienie prognoz zaraz po jednym mocnym kwartale niesie ryzyko błędnego szacunku - Dell w zasadzie mówi, że tempo zamówień z ostatnich trzech miesięcy utrzyma się przez cały rok. Wystarczy jedno spowolnienie u dostawców hiperskalowych i liczba zacznie się zmieniać.