Obserwuję obecną sytuację spółki PayPal $PYPL. Firma nadal działa, nadal przepływają przez nią ogromne pieniądze, ale na akcji widać od kilku lat, że rynek po prostu niezbyt jej wierzy.
Teraz dodatkowo pojawiła się sprawa możliwego przejęcia. Stripe wraz z Advent International mieli zaoferować około 60,50 dolara za akcję, ale PayPalowi miało się to wydawać za mało. Gdy potem wyszło na jaw, że z całej sprawy prawdopodobnie nic nie będzie, akcje w ciągu ostatnich 5 dni spadły o ponad 15%.
I właśnie to wydaje mi się interesujące. Nie chodzi o to, że PayPal to jakaś rozpadająca się firma. Venmo rośnie, wolumen płatności również, po prostu główny biznes nie jest już tak atrakcyjny jak dawniej, a konkurencja jest znacznie większa.
W przypadku PayPala główne pytanie jest teraz moim zdaniem dość proste: czy ta firma naprawdę jest tak zła, jak wygląda jej wykres, czy też oczekiwania są już tak niskie, że wystarczy niewiele, aby doszło do większego zwrotu?
Czy ktoś z Was ma PayPal w portfelu? I jak na niego dziś patrzycie?