Moderna i Merck odnieśli sukces ze szczepionką przeciwnowotworową. Która z tych dwóch akcji oferuje większy potencjał?
Moderna $MRNA zamknęła 19 sierpnia 2026 na poziomie 174,38 USD, czyli o 176,97% wyżej niż dzień wcześniej. Był to największy jednodniowy ruch w historii tej akcji, a wartość rynkowa firmy podczas jednej sesji wzrosła z około 25 do 69 mld USD. Merck $MRK dodał tego samego dnia około 12,6% i osiągnął nowe historyczne maksima.

Najważniejsze punkty
Ten sam lek, dwa różne zakłady. Moderna i Merck dzielą się zyskami z intismeranu dokładnie po połowie. Jednak jedna z nich zarabia na każdym leczonym pacjencie jeszcze raz, a ta druga płatność w ogóle nie pojawia się w umowie.
Rynek nie kupił czerniaka. Według JPMorgan bank już dawno uwzględnił sukces badania w modelu, zanim wyniki się ukazały, a jego potwierdzenie miało zmienić wartość tylko nieznacznie. Mimo to akcja wystrzeliła o 177%.
Analitycy podnieśli ceny docelowe o setki procent. Mimo to konsensus nawet po najobszerniejszej rewizji w historii tego waloru nie osiągnął poziomu, na którym już jest kurs. Rozrzut szacunków między bankami jest nadzwyczajny.
Merckowi Keytruda zacznie erodować wcześniej, niż pojawią się leki biopodobne. Firma sama w raporcie rocznym podaje datę, od której amerykańska sprzedaż spadnie, i jest ona o rok wcześniejsza, niż zwykle się pisze. Obroną jest jedyna zmiana formy podania.
Moderna już wykorzystała sierpniowy skok. Osiem dni po wynikach ogłosiła emisję obligacji zamiennych za 2 mld USD, a akcje tego dnia spadły. Skok kursu nie obniżył jej kosztu akcji, obniżył coś innego.
Powodem był pojedynczy komunikat prasowy. W badaniu INTerpath-001 po raz pierwszy w historii w końcowej fazie testów skuteczna okazała się terapia nowotworowa oparta na mRNA, czyli tej samej technologii, którą rozsławiły szczepionki przeciw Covid-19. Wytwarza się ją osobno dla każdego pacjenta na podstawie mutacji w jego własnym guzie, testuje się ją u osób po chirurgicznym usunięciu czerniaka i podaje w połączeniu z lekiem Keytruda firmy Merck. Dziesięć lat badań, które dotąd przynosiły głównie rozczarowania, w ciągu jednego przedpołudnia zamieniło się w najczęściej obserwowany wynik kliniczny roku.
Koszty i ewentualne zyski z nowej terapii Moderna i Merck dzielą dokładnie po połowie. Jednak reakcja ich akcji była zupełnie inna, a różnica między nimi nie jest błędem rynku. Jedna z firm wiąże z tym samym lekiem nadzieje na nowy biznes, druga na obronę istniejącego. Decydujące nie jest więc to, jak dobra jest ta wiadomość, ale ile z niej każda z tych dwóch akcji już zawiera w cenie.
Rynek zapłacił dziesiątki miliardów za wynik, którego nikt nie widział
Komunikat zawierał dokładnie zero liczb na temat wielkości korzyści klinicznej. Merck i Moderna poinformowały, że połączenie intismeranu autogene z Keytrudą statystycznie istotnie i klinicznie znacząco poprawiło przeżycie bez nawrotu oraz przeżycie bez przerzutów odległych w porównaniu z samą Keytrudą. Do badania włączono 1 137 pacjentów, którym chirurdzy usunęli czerniaka i którzy teraz czekają, czy guz powróci. Dwie trzecie z nich otrzymywało nową terapię razem z Keytrudą, a pozostała jedna trzecia tylko Keytrudę, co stanowi obecny standard postępowania. Firmy nie podały jednak współczynnika ryzyka ani żadnej innej miary tego, o ile lepsze było połączenie. Dane dotyczące przeżycia całkowitego, czyli tego, czy pacjenci ostatecznie żyją dłużej, są na razie niedostępne, ponieważ badanie wciąż trwa i nadal obserwuje pacjentów. Szczegółowe wyniki mają pojawić się dopiero na kongresie medycznym.