To dla mnie znacznie ciekawsza lektura, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka – Nio's Certified Used Cars Start at €26,900 in Europe, Battery Excluded
…ponieważ to nie tylko ceny samochodów używanych, ale prześwietlenie tego, jak Nio $NIO naprawdę radzi sobie w Europie. A ten obraz jest mieszany, wręcz niepokojący. Cały certyfikowany inwentarz samochodów używanych na trzech bezpośrednich rynkach UE to zaledwie trzydzieści aut o wartości około 1,77 miliona dolarów – jak trafnie zauważa sam artykuł, to mniej niż cena dwudziestu nowych pojazdów. To nie jest oznaka zdrowego, skalującego się biznesu, to raczej wygląda na cienką, ostrożną działalność. Jeszcze więcej mówi mi jednak Norwegia: jedyny rynek, na którym Nio ma jeszcze nowe auta do sprzedania (106 konfiguracji wobec piętnastu w pozostałej części UE), przy czym certyfikowana strona z samochodami używanymi nie ma tam ani jednego auta. Innymi słowy, na większości bezpośrednich rynków europejskich Nio raczej wyprzedaje zapasy, zamiast się rozwijać.