Kanał Społeczność

🔥 Superinwestorzy kupują podobne akcje jak ja. Potwierdzenie, że moja strategia ma sens?

W ostatnich dniach przeglądałem najnowsze raporty inwestorów, których obserwuję od dawna.

Bill Ackman. Pat Dorsey. Dev Kantesaria. Chuck Akre. François Rochon. Terry Smith.

Każdy z nich inwestuje trochę inaczej, ale wszystkich łączy jedna podstawowa idea: kupować wyjątkowe firmy, które potrafią długoterminowo zwiększać swoją wartość wewnętrzną.

A gdy porównałem ich najnowsze ruchy z tym, co robiłem w swoim portfelu w ostatnich miesiącach, znalazłem zaskakująco wiele wspólnego.

Nie traktuję tego tak, że muszę ich ślepo kopiować. Wręcz przeciwnie. Ich raporty są publikowane z opóźnieniem, nie znamy dokładnej ceny zakupu ani wszystkich powodów poszczególnych decyzji.

Miło jednak widzieć, że do podobnych wniosków doszli niektórzy z najlepszych inwestorów na świecie.

Nie jako zastępstwo własnego myślenia.

Raczej jako niezależne potwierdzenie, że to, co robię, być może ma sens.

Jaki mają styl inwestowania?

Bill Ackman

Ackman zarządza bardzo skoncentrowanym portfelem, w którym ma zwykle tylko kilka dużych pozycji.

Szuka stosunkowo prostych i przewidywalnych firm z silną pozycją rynkową, powtarzalnymi przychodami, wysoką generacją wolnych przepływów pieniężnych i minimalną zależnością od finansowania zewnętrznego.

Nie chce posiadać dziesiątek przeciętnych spółek. Woli trzymać kilka wyjątkowych firm, które bardzo dobrze rozumie.

To podejście jest mi bardzo bliskie.

Pat Dorsey

Dorsey koncentruje się przede wszystkim na fosie ekonomicznej.

Szuka firm z efektem sieciowym, wysokimi kosztami zmiany dostawcy, silną marką lub inną przewagą, która chroni je przed konkurencją.

Interesuje go także wysoka stopa zwrotu z zainwestowanego kapitału, rozsądna alokacja kapitału i długa droga dalszego wzrostu.

Jego portfel jest skoncentrowany, a firmy trzyma długoterminowo.

Dev Kantesaria

Kantesaria ma chyba najbardziej skoncentrowany styl ze wszystkich. Jego portfel składa się tylko z kilku spółek.

Lubi dominujące, często krytyczne platformy w obszarach finansów, danych, ratingów i płatności. Firmy, których usług klienci po prostu potrzebują i bardzo trudno je zastąpić.

Typowymi przykładami są FICO, S&P Global, Moody’s, Mastercard, Visa czy ASML.

Chuck Akre

Akre używa swojego znanego „three-legged stool” – trójnożnego stołka.

Szuka:

wyjątkowego biznesu z wysoką stopą zwrotu z kapitału,

kompetentnego i uczciwego zarządu,

długiej możliwości reinwestowania zysków przy wysokiej stopie zwrotu.

Jego celem nie jest łapanie krótkoterminowego ruchu ceny. Chce posiadać firmy, które mogą składać swoją wartość przez wiele lat.

François Rochon

Rochon inwestuje bardzo podobnie jak Warren Buffett.

Kupuje jakościowe firmy z przewidywalnym wzrostem zysków, silną przewagą konkurencyjną i rozsądnym zarządem. Następnie trzyma je bardzo długo i pozwala działać procentowi składanemu.

Nie próbuje trafić każdego ruchu rynku. Interesuje go wzrost zysku na akcję i długoterminowy rozwój wartości wewnętrznej firmy.

Terry Smith

Podejście Smitha można podsumować znanym zdaniem:

Kupuj dobre firmy. Nie przepłacaj. Nic nie rób.

Wyszukuje spółki z wysokim ROCE, silną konwersją zysku na przepływy pieniężne, niskim zadłużeniem i zdolnością do organicznego wzrostu bez ciągłego pożerania kolejnego kapitału.

W najnowszym raporcie przyznał jednak, że Fundsmith będzie nieco bardziej aktywny i będzie bardziej śledził momentum fundamentalne i cenowe. Wymóg jakości firmy się jednak nie zmienia.

Co robili w ostatnim kwartale?

Ackman zbudował portfel bardzo podobny do mojego

Bill Ackman kupił Visa, Mastercard, Netflix i S&P Global. Po zakończeniu kwartału dodał także Intercontinental Exchange i Alcon.

Te nowe pozycje uzupełnił o firmy takie jak Microsoft, Amazon, Meta, Uber i Brookfield.

Gdy patrzę na to całościowo, pokrywanie się z moim portfelem jest ogromne:

Microsoft

Amazon

Meta

Uber

Brookfield

Mastercard

Netflix

S&P Global

Ackman w ciągu półrocza sprzedał natomiast Alphabet i Universal Music Group.

Dorsey wyraźnie dokupował Uber, SPGI i Meta

Dorsey nie wszedł do żadnej nowej firmy. Wyraźnie jednak zwiększył istniejące pozycje.

Liczbę akcji zwiększył o około:

Uber: +62 %

S&P Global: +42 %

AppLovin: +39 %

Meta: +24 %

Natomiast nieznacznie zmniejszył ASML i bardziej zredukował AerCap i Sunbelt.

Właśnie jego zakupy Ubera, S&P Global i Mety bardzo przypominają kierunek, w którym ja również podążałem.

Kantesaria kontrolował koncentrację

Kantesaria nie dodał żadnej nowej spółki. Zmniejszał głównie swoje duże istniejące pozycje:

Mastercard: około −28 %

Visa: około −23 %

S&P Global: około −13 %

FICO: około −13 %

ASML, Moody’s i Intuit pozostawił bez zmian.

FICO nawet po redukcji pozostało jego największą pozycją. Dlatego nie postrzegam tego jako utraty zaufania do spółki, lecz raczej jako kontrolę ekstremalnej koncentracji i być może wyceny.

Akre trzymał FICO i dokupował ServiceNow

Chuck Akre nie dodał ani całkowicie nie sprzedał żadnej firmy.

Stosunkowo najbardziej zwiększył ServiceNow i CoStar. FICO pozostawił praktycznie bez zmian, natomiast zredukował niektóre duże pozycje, w tym Mastercard, Visa i Brookfield.

Przy 13F nie znamy jednak powodu sprzedaży. Redukcje mogą wynikać z wyceny, zarządzania koncentracją, a także z odpływu kapitału z funduszu.

Rochon pozostał wierny Alphabetowi

François Rochon dokupował głównie ResMed i ADP. Otworzył też nowe pozycje w firmach takich jak New York Times, MSA Safety, Watsco, Veeva Systems czy American Express.

Ważne jest, że Alphabet pozostał jedną z jego największych inwestycji. Jeśli zsumujemy GOOG i GOOGL, stanowił około 11 % jego amerykańskiego portfela.

To ciekawy kontrapunkt dla Ackmana, który Alphabet całkowicie sprzedał.

Terry Smith kupował Mastercard, Netflix i Uber

Fundsmith miał w pierwszym półroczu niezwykle wysoki obrót portfelem.

Smith zaczął kupować między innymi:

Mastercard

Netflix

Uber

AppLovin

TSMC

Veeva Systems

GE Vernova

Legrand

Sprzedał lub zaczął sprzedawać Intuit, Nike, Novo Nordisk, LVMH, Unilever i inne firmy, w których widział słabszy wzrost fundamentalny, problemy z zarządem lub nieatrakcyjną wycenę.

A co ja robiłem?

Najciekawsze jest to, że wiele z tych kroków robiłem jeszcze przed publikacją ich raportów.

Dokupowywałem Meta

W maju dokupiłem Meta Platforms i stopniowo zwiększałem jej wagę w portfelu. W lipcu stanowiła już około 11–12 % portfela.

Wielokrotnie określałem firmę jako jedną z najlepszych okazji na rynku.

Rekordowe przepływy pieniężne, silna pozycja w reklamie cyfrowej, WhatsApp, AI i ogromna zdolność do monetyzacji bazy użytkowników wciąż tworzą według mnie bardzo silną tezę długoterminową.

Następnie dowiedzieliśmy się, że Dorsey zwiększył liczbę akcji Mety o około 24 %. Ackman i Rochon trzymali swoje duże pozycje.

Przesuwałem kapitał z ASML do Mastercarda

Po wyraźnym wzroście ASML sprzedałem część pozycji.

Nie dlatego, że pogorszył się biznes. ASML nadal uważam za jedną z najwyższej jakości spółek na świecie.

Jej waga w moim portfelu wynosiła jednak około 10–11 %, a wycena nie była już tak atrakcyjna. Część kapitału przesunąłem więc do Mastercarda.

Waga Mastercarda między majem a lipcem przesunęła się z około 4 % na ponad 6 %.

W tym samym okresie Mastercard zaczęli kupować Ackman i Terry Smith. Natomiast Kantesaria i Akre go redukowali.

Dla mnie nie oznacza to, że jedna strona musi mieć rację, a druga się mylić. Długoterminowi posiadacze mogli kontrolować wielkość pozycji, a Ackman i Smith wykorzystali cenę do stworzenia nowej inwestycji.

Zacząłem budować Uber

Pod koniec maja stwierdziłem, że chcę w kolejnych miesiącach stopniowo budować Uber.

Jego waga w moim portfelu wzrosła następnie z około 1 % do 1,6 %.

Teza opiera się na silnym efekcie sieciowym, wzroście wolnych przepływów pieniężnych, dźwigni operacyjnej, reklamie, dostawach, zakupach spożywczych i potencjalnej roli Ubera jako platformy dystrybucyjnej dla pojazdów autonomicznych.

Następnie:

Dorsey dokupił około 62 %,

Terry Smith otworzył nową pozycję,

Ackman nadal trzymał Uber.

Ze wszystkich moich mniejszych pozycji to właśnie Uber ma obecnie chyba najsilniejsze potwierdzenie ze strony tych inwestorów.

Trzymałem Netflix i S&P Global

Netflix posiadałem już jako około 4–5 % pozycję i przy spadku ceny uważałem go za okazję.

Następnie Netflix kupili Ackman i Smith.

S&P Global trzymałem stabilnie na poziomie około 4 % portfela. Dorsey zwiększył pozycję o około 42 %, a Ackman stworzył zupełnie nową pozycję.

Kantesaria wprawdzie zredukował SPGI, ale spółka nawet po sprzedaży stanowi ogromną część jego portfela.

Przy Alphabet idę pod prąd Ackmanowi

Alphabet pozostaje jedną z moich największych pozycji.

Ackman go sprzedał, ale Rochon trzyma go jako około 11 % pozycję. Nawet wśród najlepszych inwestorów nie ma więc jednej opinii na temat każdej spółki.

I to jest w porządku.

Ja przy Alphabet wciąż widzę silny ekosystem reklamowy, YouTube, chmurę, ogromną ilość danych, wyjątkowy bilans i wiele możliwości dalszego wzrostu.

Dopóki nie zmieni się moja teza fundamentalna, jedna sprzedaż innego inwestora nie jest dla mnie powodem do zmiany decyzji.

Czy to znaczy, że automatycznie mam rację?

Zdecydowanie nie.

Nawet najlepsi inwestorzy popełniają błędy. Kupują po innych cenach, zarządzają innym wolumenem kapitału i mają różne limity, horyzont czasowy czy wymagania klientów.

Raport 13F pokazuje ponadto tylko opóźniony obraz amerykańskich pozycji długich. Nie pokazuje gotówki, krótkich pozycji, kompletnych inwestycji zagranicznych ani dokładnych powodów poszczególnych transakcji.

Dlatego nigdy nie kupiłbym akcji tylko dlatego, że kupił ją Ackman, Dorsey czy Smith.

Najpierw sam muszę rozumieć firmę.

Muszę wiedzieć:

jak zarabia pieniądze,

jaką ma fosę,

skąd może nadejść dalszy wzrost,

jakie ryzyko podejmuję,

jaką wycenę płacę,

i dlaczego chcę ją posiadać przez kolejne dziesięć lat.

Potwierdzenie procesu, nie zastępstwo własnej opinii

Kiedyś czasami kupowałem tylko tickery.

Dziś znam firmy, które posiadam. Śledzę ich wyniki, przepływy pieniężne, zwrot z kapitału, wycenę, pozycję konkurencyjną i długoterminowe ryzyka.

I właśnie dlatego cieszy mnie, gdy potem widzę, że podobne spółki kupują inwestorzy, których od dawna szanuję.

Nie dlatego, że ich zakup gwarantowałby mi zysk.

Ale dlatego, że do podobnego wniosku doszli ludzie, którzy od dziesięcioleci zajmują się wyszukiwaniem jakościowych compounderów.

Moje ostatnie kroki – dokupowanie Mety i Mastercarda, budowanie Ubera, trzymanie Netflixa i S&P Global czy częściowe przeniesienie kapitału z ASML – w dużym stopniu pokrywają się z tym, co robili oni.

Jednocześnie w niektórych rzeczach się różnimy. Trzymam Alphabet, który Ackman sprzedał. Mam też mniejsze pozycje wzrostowe, takie jak MercadoLibre, Nu czy SoFi, których nie znajdziemy w ich portfelach.

I dokładnie tak jest poprawnie.

Nie chcę tworzyć kopii cudzego portfela.

Chcę budować własny portfel oparty na moim rozumieniu firm, moim horyzoncie czasowym i mojej tolerancji ryzyka.

Najnowsze raporty superinwestorów nie dają mi pewności, że mam rację.

Dają mi jednak kolejny sygnał, że mój proces inwestycyjny i kierunek portfela być może naprawdę mają sens.

A to miłe potwierdzenie. 👌

Artykuł nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. To mój osobisty pogląd i porównanie publicznie dostępnych raportów z krokami w moim portfelu.

Osobista opinia członka społeczności, nie rekomendacja inwestycyjna. Zasady społeczności

Brak komentarzy
Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi przemyśleniami.

Używamy niezbędnych plików cookie do działania strony oraz opcjonalnych analitycznych plików cookie do pomiaru ruchu. Zobacz naszą Politykę prywatności.