Kanał Społeczność
TH
Timo Holub
@medvedabyk · Aug 9

Rynek jest na rekordowych poziomach. Od początku roku widzieliśmy już 26 nowych historycznych maksimów S&P 500, a indeks po raz pierwszy w historii przekroczył 7700 punktów.

W takiej euforii warto jednak spojrzeć na drugą stronę – co może czekać rynek w kontekście listopadowych wyborów midterm.

Co mówią liczby?

Historia nie do końca jest po naszej stronie. S&P 500 istnieje od 1957 roku i od tego czasu w USA odbyło się 17 wyborów midterm.

W 12 z 17 lat wyborczych indeks wszedł w korektę, czyli spadł co najmniej 10% poniżej swojego maksimum. To około 70% przypadków.

W 6 latach spadek był jeszcze głębszy – 20% lub więcej, co oznacza około 35-procentowe prawdopodobieństwo bessy.

Średni spadek od szczytu do dołka w latach wyborów midterm wynosił około 18%, czyli znacząco więcej niż w pozostałych latach cyklu prezydenckiego.

Dlaczego dochodzi do takich spadków? Rynek po prostu z wyprzedzeniem wycenia niepewność związaną z przyszłą polityką fiskalną i regulacyjną.

Ale nie chodzi tylko o wybory.

Według danych Bank of America od 1928 roku sierpień, wrzesień i październik to historycznie najsłabszy trzymiesięczny okres w roku. Gdy ten okres kończył się na minusie, średnia korekta wynosiła około 7%.

W latach wyborów midterm sezonowość jest jeszcze słabsza. Według TIAA od 1960 roku w latach wyborczych S&P 500 od maja do października tracił średnio 2,6%, podczas gdy w pozostałych latach w tym samym okresie rósł średnio o 3,1%.

Do tego dochodzi wrzesień – historycznie najsłabszy miesiąc w roku. Zatem czysto sezonowo rynek w nadchodzących miesiącach ma wyjątkowo słabe karty na cały rok.

Tylko że ten rok może być inny.

Największym argumentem przeciwko temu scenariuszowi są same firmy.

Zyski spółek z S&P 500 w pierwszym kwartale wzrosły rok do roku o około 29%, a w drugim kwartale oczekuje się wzrostu około 24%.

Przede wszystkim jednak infrastruktura AI notuje ogromne inwestycje. TSMC w drugim kwartale zwiększyło przychody o 36%, a zysk o 77%. Jednocześnie podniosło prognozę nakładów inwestycyjnych na rok 2026 z pierwotnych 52–56 mld USD do 60–64 mld USD. ASML pobiło oczekiwania i również podniosło swoje prognozy.

Wyniki są już dziś widoczne u producentów chipów, sprzętu, pamięci czy infrastruktury danych. Co więcej, rynek pokazał, że potrafi gwałtownie odbić. Pod koniec lipca Nasdaq spadł prawie 10% od szczytu, ale na początku sierpnia odrobił dużą część strat.

Jeszcze ważniejsze może być to, co nastąpi po wyborach.

Okres po wyborach midterm historycznie należy do najmocniejszych części cyklu prezydenckiego. Od 1948 roku S&P 500 w ciągu 12 miesięcy po wyborach midterm rósł średnio o 13,9%, wobec 5,8% w analogicznych okresach pozostałych lat.

Jeśli spojrzymy na odbicie od dołka korekty, od 1962 roku indeks w ciągu kolejnych 12 miesięcy odbijał średnio o 31% – i zdarzyło się tak we wszystkich 16 badanych cyklach.

Innymi słowy: okres przed wyborami midterm bywa historycznie nieprzyjemny, ale późniejsze ożywienie należy do najmocniejszych faz cyklu.

Moje spojrzenie

Te liczby nie są dla mnie sygnałem do sprzedaży i czekania z boku, lecz raczej powodem, by być przygotowanym.

Trzymać część kapitału z boku na ewentualne spadki, nie dokładać teraz zbędnego ryzyka związanego z dźwignią i skupić się na solidnych spółkach, które chcę posiadać nawet w przypadku 20-procentowego zjazdu.

Jak Ty przygotowujesz się na jesień? Podczas spadków będziesz dokupować, czy raczej wolisz zaczekać z boku? 👇

Osobista opinia członka społeczności, nie rekomendacja inwestycyjna. Zasady społeczności

MS

Obecnie mam przygotowaną gotówkę, ponieważ w ciągu roku poza regularnymi zakupami niewiele przeprowadzałem. Jak piszesz, historycznie widać, że w tych miesiącach rynki nie radzą sobie najlepiej, ale z drugiej strony widać, że firmy działają w przyzwoitym tempie... Zobaczymy, ale zawsze lepiej być przygotowanym.

VS

Na pewno przygotowuję się na jakąś korektę. Bardzo zaskoczyło mnie wideo na Buliosie i powoli zaczynam się do tego przygotowywać.

TH

A ja, ta okresowość spadków jest wręcz niebezpiecznie dokładna :)

KJ

Mam około 1/4 portfela w gotówce. Jestem przygotowany na ewentualne spadki. To jest jednak ciekawa statystyka, którą w tym roku również śledzę. Wielokrotnie zdarzało się na rynku, że dno danego roku wypadało właśnie w sierpniu, a okres od sierpnia do września jest długoterminowo najgorszy w całym roku. Zobaczymy, jak to się potoczy tym razem.

Używamy niezbędnych plików cookie do działania strony oraz opcjonalnych analitycznych plików cookie do pomiaru ruchu. Zobacz naszą Politykę prywatności.