Boom AI potrzebuje centrów danych. Czy kolejny wielki zwycięzca jest właśnie tutaj?
Inwestorzy śledzą Nvidię, AMD i hiperskalerów, ale żaden model AI nie działa bez fizycznej przestrzeni, energii elektrycznej i chłodzenia. Centra danych zoptymalizowane pod kątem AI zwiększyły zużycie energii elektrycznej w 2025 roku o 50 procent, szesnaście razy szybciej niż ogólny wzrost zapotrzebowania na energię. Jednym z największych właścicieli tej infrastruktury na świecie jest firma, o której mowa w tej analizie.

Najważniejsze punkty
Firma posiada 310 centrów danych, w tym 89 obsługiwanych za pośrednictwem nieskonsolidowanych jednostek inwestycyjnych.
Portfolio obejmuje około 300 nieruchomości w 57 metropoliach w 31 krajach i obsługuje około 5 000 klientów.
W drugim kwartale 2026 roku Core FFO na akcję wzrósł o 14% rok do roku do 2,13 dolara, znacznie przebijając szacunki rynkowe.
Zadłużenie pozostaje umiarkowane, dług netto do skorygowanej EBITDA wynosił na koniec czerwca 4,7x, a wskaźnik pokrycia stałych opłat 5,2x.
Kwartalna dywidenda wynosi 1,22 dolara na akcję, co odpowiada annualizowanej stopie dywidendy około 2,7 procent.
Centra danych to dziś nie tylko magazyny serwerów. To złożone systemy energetyczne i chłodnicze, których budowa trwa lata, a ich zdolność jest rzadszym zasobem niż same chipy. Gartner szacuje, że światowe zapotrzebowanie na energię dla centrów danych wzrośnie w 2026 roku o 27 procent do 132 gigawatów, co wielkością zbliża się do całkowitej mocy wytwórczej średniej wielkości uprzemysłowionego kraju. W tym właśnie momencie do gry wkracza jeden z największych właścicieli i operatorów centrów danych na świecie.
Firma ta jest funduszem inwestycyjnym nieruchomości (REIT) specjalizującym się w centrach danych, kolokacji i usługach połączeń międzysieciowych. Nie produkuje chipów ani nie prowadzi chmury, wynajmuje fizyczną infrastrukturę, na której rzeczywiście działają usługi chmurowe, modele AI i korporacyjne systemy IT. Pytanie dla inwestora nie brzmi, czy popyt na centra danych będzie rósł. To pytanie rynek ma praktycznie rozstrzygnięte. Kluczowe jest, czy ten wzrost popytu zdoła zamienić na wyższy FFO, trwałą dywidendę i rosnącą wartość dla akcjonariuszy oraz czy utrzyma konkurencyjną pozycję w czasie, gdy najwięksi klienci rozważają budowę własnych centrów danych.