3 akcje z sektora finansowego, które analitycy zalecają kupować
Sektor finansowy w tym roku długo pozostawał w cieniu technologii, jednak w lipcu sytuacja się odwróciła. Podczas gdy indeks S&P 500 w minionym miesiącu nieznacznie osłabł, sektorowy fundusz XLF zyskał ponad 6% i zakończył jako drugi najsilniejszy spośród wszystkich jedenastu sektorów indeksu. Analitycy przy tym dla wielu tytułów finansowych wciąż utrzymują ceny docelowe wyraźnie powyżej bieżących kursów. Wybraliśmy trzy duże amerykańskie firmy, w przypadku których konsensus Wall Street jest najbardziej wyrazisty, i przyjrzeliśmy się temu, co naprawdę stoi za rekomendacjami i gdzie tkwi ryzyko.

Najważniejsze punkty
Sektor finansowy był w lipcu drugim najsilniejszym spośród wszystkich jedenastu sektorów S&P 500. Podczas gdy indeks nieznacznie osłabł, sektor zyskał ponad 6%.
Stopy idą wbrew pierwotnemu scenariuszowi. Fed utrzymuje przedział 3,50–3,75% już piąte posiedzenie z rzędu, a rynek wycenia dziś raczej podwyżkę niż obniżkę. Krzywa dochodowości powróciła z inwersji do normalnego kształtu, co zwiększa marże odsetkowe pożyczkodawców.
Wyższe stopy oddziałują wewnątrz sektora nierównomiernie. Pożyczkodawcom pomagają, dopóki nie pogorszy się jakość kredytowa, zarządzającym aktywami tłumią wyceny rynków, z których płyną opłaty, a dla sieci płatniczych są praktycznie obojętne.
Konsensus analityków jest opóźnionym odbiciem wyników, a nie ich wyprzedzeniem. Ceny docelowe u wielu tytułów podwyższano dopiero po lipcowych raportach.
Konsensus analityków, czyli średnia ocen dziesiątek osób pokrywających daną akcję, nie jest prognozą ceny. Przydatny jest jednak pod innym względem: pokazuje, gdzie wycena rynkowa najbardziej rozmija się z tym, jak analitycy modelują przyszłe zyski. Gdy u dużej, dobrze pokrytej firmy pojawia się średnia cena docelowa o jedną piątą wyższa niż bieżący kurs, zwykle oznacza to jedną z dwóch rzeczy. Albo rynek coś widzi, a analitycy tego jeszcze nie uwzględnili, albo przeciwnie – analitycy liczą na katalizator, którego wyczucie czasu jest tak niepewne, że rynek nie chce go z góry wyceniać.
Wybrane trzy spółki reprezentują trzy odmienne modele biznesowe w ramach jednego sektora.
Firma | Podsektor | Główne źródło przychodów | Główne ryzyko |
Visa $V | Sieci płatnicze | Opłaty od wolumenu transakcji i płatności transgranicznych | Regulacja struktury opłat |
BlackRock $BLK | Zarządzanie aktywami | Opłaty od wolumenu zarządzanych aktywów | Załamanie wartości rynków akcji |
Capital One $COF | Kredyty konsumenckie | Przychody odsetkowe z kart kredytowych i pożyczek | Pogorszenie cyklu kredytowego |
Tło makroekonomiczne: dlaczego sektor w tym roku rośnie
Stopy pozostają wyższe, niż rynek oczekiwał na początku roku
Kluczową zmienną dla całego sektora finansowego jest polityka stóp procentowych Fedu, a ta w ciągu 2026 roku potoczyła się zupełnie inaczej, niż rynek zakładał na początku stycznia. Rezerwa Federalna utrzymuje stopę w przedziale 3,50–3,75% już piąte posiedzenie z rzędu. Na ostatnim posiedzeniu 29 lipca dziewięciu członków komitetu głosowało za pozostawieniem stóp bez zmian, ale trzech regionalnych prezesów głosowało przeciw i preferowało podwyżkę o 25 punktów bazowych. Ostatni raz trzech członków zgodziło się w przeciwnym kierunku niż większość w 2016 roku.
Co to oznacza dla poszczególnych modeli biznesowych
Wyższe stopy działają wewnątrz sektora finansowego bardzo nierównomiernie. Bankom i pożyczkodawcom konsumenckim pomagają, ponieważ zwiększają marżę odsetkową, dopóki nie pogorszy się jakość kredytowa portfela. Zarządzającym aktywami pomagają w produktach rynku pieniężnego i obligacji, ale jednocześnie tłumią wyceny rynków akcji, od których nalicza się opłaty. Dla sieci płatniczych stopy są praktycznie obojętne, ponieważ są to firmy bez ryzyka kredytowego. Ich wrażliwość leży gdzie indziej – w wolumenie wydatków konsumenckich.
Drugim ważnym czynnikiem jest kształt krzywej dochodowości. Spread między dziesięcioletnimi a dwuletnimi obligacjami skarbowymi powrócił z głębokiej inwersji na poziomie minus 108 punktów bazowych do wartości dodatnich i pod koniec kwietnia osiągnął plus 52 punkty bazowe. Pod koniec lipca rentowność dziesięciolatek oscylowała wokół 4,66%, a dwulatek wokół 4,24%. Znormalizowana krzywa jest strukturalnie korzystna dla banków, ponieważ pożyczają one krótkoterminowo, a udzielają pożyczek długoterminowo.
Wszystko o krzywej dochodowości, która od dziesięcioleci działa jako niezawodny wskaźnik recesji i późniejszych spadków na rynkach akcji, omówiliśmy w tym wideo:
Trzecim czynnikiem jest rotacja kapitału. Fundusz XLF zyskał w lipcu 6,32%, podczas gdy indeks S&P 500 w tym samym okresie nieznacznie osłabł. Za wynikami stało połączenie mocnego sezonu wynikowego, odpływu kapitału z akcji powiązanych ze sztuczną inteligencją oraz wysokiej aktywności w zakresie fuzji i przejęć. Sektor finansowy stanowi około 13% kapitalizacji indeksu S&P 500 i jest po technologiach i ochronie zdrowia trzecim największym sektorem amerykańskiego rynku.