$GOOGL właśnie opublikował wyniki za drugi kwartał 2026 roku i to jest petarda. Według CEO był to rekordowy kwartał. Szacunki zostały pobite, ale akcje i tak spadają. Czego rynek chce więcej?? Nadal trzymam akcje.
Zacznijmy od tych ładnych liczb.
- Przychody 119,8 mld dolarów, +24% rok do roku. To dwunasty kwartał z rzędu z dwucyfrowym wzrostem.
- Zysk operacyjny 40,7 mld, +30%
- Marża operacyjna podskoczyła do 34%

Chmura jest gwiazdą wieczoru
Google Cloud osiągnął przychody 24,8 mld dolarów, +82% rok do roku. A co jeszcze lepsze, zysk operacyjny Chmury skoczył z 2,8 do 8,8 mld, więc marża z około 20% wspięła się prawie do 36%. To oznacza, że popyt na infrastrukturę AI jest realny, a Google wreszcie na tym solidnie zarabia. CEO Pichai informuje, że Gemini używa prawie 90% firm z Fortune 100, a aplikacja ma 950 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie.
Reszta biznesu też radzi sobie przyzwoicie. Google Services 94,5 mld, +15%, przy czym sam Search urósł o 17%, co jest dość jasną odpowiedzią dla wszystkich, którzy straszyli, że AI zabije wyszukiwarkę Google. Na razie wygląda to odwrotnie. Reklama na YouTube rosła o 13%.
Na co zwracać uwagę
Przychody wzrosły do 112 mld, a EPS osiągnął 9,11 dolara. Większość tego wzrostu nie pochodzi z biznesu, lecz z papierowego zysku na udziałach kapitałowych Google’a. Przeszacowanie inwestycji w akcje dorzuciło im do zysku prawie 99 mld dolarów, z czego na czysto do EPS wpompowało 6,26 dolara.
Po oczyszczeniu, realny operacyjny EPS kształtuje się raczej w okolicach 2,85 dolara wobec 2,31 w zeszłym roku.
Co spowodowało spadek akcji (w aftermarket po publikacji -3,46%)
Wydatki kapitałowe. Google w jednym kwartale zainwestował 44,9 mld dolarów w infrastrukturę, rok temu było to 22,4. Pytacie o efekt? Wolne przepływy pieniężne po raz pierwszy były ujemne w tym kwartale (-5,9 mld dolarów). Firma, która przez lata drukowała gotówkę jak nikt inny, teraz spala pieniądze szybciej, niż je zarabia, bo buduje moce AI. A żeby to sfinansować, wyemitowali w ostatnich miesiącach nowe akcje i akcje uprzywilejowane za 49,6 mld oraz obligacje za kolejne 20 mld. Berkshire objęło część nowo wyemitowanych akcji i obecnie $GOOG jest trzecią największą pozycją w portfelu Buffetta.
Co to wszystko zatem oznacza?
Rdzeń biznesu jest w świetnej kondycji, Chmura jedzie, a marże rosną. Ale ten ogromny zysk to w dużej mierze księgowa iluzja (przeszacowanie udziałów, zwłaszcza w Anthropicu), a firma jednocześnie masywnie inwestuje i po raz pierwszy z tego powodu poświęca przepływy pieniężne.
Dla mnie wyniki w porządku i nadal trzymam akcje. Nie planuję dokupować ani sprzedawać. Google pozostaje więc nadal największą pozycją w moim portfelu.