Kanał Społeczność

Netflix osiągnął wzrost przychodów o 13%, przekroczył szacunki zysku, a akcje i tak spadły o 8%. Co przeszkadza rynkowi?

Wczoraj po zamknięciu rynków $NFLX opublikował wyniki za drugi kwartał.

- przychody osiągnęły 12,56 miliarda dolarów, o 13% więcej rok do roku. O 0,17% mniej niż oczekiwano

- skorygowany zysk na akcję wyniósł 80 centów wobec oczekiwanych 79 centów

- zysk netto osiągnął 3,4 miliarda dolarów.

- Firma potwierdziła ponadto, że przychody reklamowe w tym roku podwoją się do około 3 miliardów dolarów

Tymczasem akcje w aftermarket straciły ponad 8%. I to tytuł, który już przed wynikami tracił 20% od początku roku i około 40% w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Netflix przeszedł w listopadzie split 10:1, więc dzisiejsza cena około 74 dolarów odpowiada mniej więcej 740 dolarom sprzed splitu. Od lutowego szczytu powyżej tysiąca to więc solidny zjazd.

Dlaczego rynek zareagował negatywnie?

Pierwszym powodem są perspektywy. Na trzeci kwartał firma szacuje zysk na poziomie 82 centów na akcję wobec oczekiwanych 84 centów i przychody 12,86 miliarda, podczas gdy rynek oczekiwał blisko 13 miliardów. To żadna katastrofa, ale w przypadku firmy, która przez lata była wyceniana z premią, nawet małe potknięcie wystarcza do pogorszenia nastrojów.

Drugi i ważniejszy powód to zaangażowanie. Widzowie w pierwszym półroczu 2026 roku obejrzeli ponad 97 miliardów godzin treści, co oznacza wzrost zaledwie o 2% rok do roku. Netflix argumentuje, że to przyspieszenie w porównaniu ze wzrostem 1,5% z roku 2025 i że półrocze było naznaczone konkurencją ze strony zimowych igrzysk olimpijskich i piłkarskich mistrzostw świata. Rynek odczytuje to jednak inaczej. Przychody rosną głównie dzięki podwyżkom cen i reklamom, podczas gdy czas spędzany na platformie stoi w miejscu. Analitycy ponadto od dawna zwracają uwagę, że Netflix ma problem z przyciągnięciem widzów z powrotem do drugich sezonów seriali.

I po trzecie krok, który nastrojom wcale nie pomógł. Netflix ogłosił, że ograniczy częstotliwość swoich raportów „What We Watched”, które dają obraz oglądalności, i od roku 2027 będzie je publikował już tylko raz w roku. Firma tłumaczy to chęcią skupienia uwagi na wskaźnikach finansowych, ale inwestorzy historycznie postrzegają takie kroki jako zmniejszenie przejrzystości dokładnie w momencie, gdy dana metryka nie radzi sobie najlepiej.

Co natomiast działa

Sam biznes zdecydowanie nie umiera. Firma ma 325 milionów subskrybentów i dwucyfrowy wzrost przychodów raportuje we wszystkich regionach, przy czym region EMEA po raz pierwszy przekroczył kwartalne przychody 4 miliardów dolarów. Biznes reklamowy radzi sobie świetnie, liczba reklamodawców wzrosła rok do roku o 70% do ponad 4 000 klientów, a subskrypcja reklamowa ma już ponad 250 milionów aktywnych widzów miesięcznie. Całoroczną prognozę przychodów firma zawęziła do 51 do 51,4 miliarda dolarów i podtrzymuje cel marży operacyjnej na poziomie około 31,5%.

Jak to odczytać

Netflix znajduje się w okresie transformacji. Era, w której rósł dzięki liczbie subskrybentów, minęła, a nowa era opiera się na monetyzacji, czyli cenach, reklamach i wydarzeniach na żywo. Liczby na razie trzymają się nieźle, ale rynek chce dowodu, że ludzie będą spędzać na platformie więcej czasu, ponieważ bez tego biznes reklamowy nie ma długoterminowo gdzie rosnąć. Wall Street pozostaje jednak przeważnie bycza i obecną wycenę po 40% spadku postrzega jako atrakcyjny punkt wejścia, z cenami docelowymi analityków w okolicach 100 do 112 dolarów.

Macie akcje $NFLX?

M

Zniżki 10% nie dało się odrzucić, gdy zacząłem kupować akcję po 100$, dlaczego miałbym jej nie kupić po 67?? Firma wciąż mi się podoba i zniżkę na takiego giganta chętnie przyjmę:)

Używamy niezbędnych plików cookie do działania strony oraz opcjonalnych analitycznych plików cookie do pomiaru ruchu. Zobacz naszą Politykę prywatności.