Dywidenda z 1937 roku znów nie wystarczyła na pokrycie przepływów pieniężnych. Kiedy Pfizer przestanie na tym zyskiwać?
W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy regulator zatwierdził trzy kolejne leki z portfolio Seagen do szerszego zastosowania, przychody poza covidowe rosną o sześć procent rocznie, a firma właśnie pozyskała obiecującą platformę otyłościową w postaci Metsery. Do tego stopa dywidendy przekracza 7%, a firma wypłaca kwartalną dywidendę nieprzerwanie od 1937 roku. Mimo to akcje są notowane na poziomie sprzed roku, przy jednocyfrowym mnożniku zysku i z wyceną, jakby chodziło o firmę bez przyszłości, a nie o giganta, który właśnie otwiera dwa nowe filary wzrostu.

Najważniejsze punkty
Akcje spadły o dwie trzecie, ale przychody poza covidowe wzrosły w ubiegłym roku o 6%.
Utrata ochrony patentowej zabierze Pfizerowi do 2028 roku nawet 18 miliardów dolarów przychodów.
Za przejęcia Seagen i Metsery firma zapłaciła łącznie prawie 48 miliardów dolarów.
Dywidenda z 1937 roku po raz pierwszy w 2025 roku przekroczyła wolne przepływy pieniężne.
Odwrócony model DCF wskazuje na nawet 70% potencjał wzrostu przy powrocie do historycznej wyceny.
Pfizer $PFE należy do najczęściej omawianych dużych spółek farmaceutycznych obecnie, ale z innego powodu niż w latach 2021 i 2022. Akcje są notowane w okolicach 24 dolarów, czyli o dwie trzecie niżej niż na szczycie gorączki covidowej, mimo to stopa dywidendy przekracza siedem procent, a wycena oscyluje wokół jednocyfrowego forward P/E. Rynek wycenia więc akcję tak, jakby chodziło o firmę w trwałym strukturalnym upadku. Pytanie brzmi, czy to dyskonto jest uzasadnione, czy też rynek nie docenia zdolności Pfizera do zastąpienia wygasających przychodów nowymi produktami z onkologii i chorób metabolicznych. Odpowiedź kryje się w tym, jaki był rzeczywisty udział ery covidowej w dzisiejszej bazie przychodów, jak głęboki będzie klif patentowy między 2026 a 2030 rokiem, czy opłaciła się przejęta za 43 miliardy akwizycja Seagen oraz czy dywidenda, którą firma wypłaca nieprzerwanie od 1937 roku, przetrwa w realistycznych scenariuszach przepływów pieniężnych.
Co obecnie wycenia rynek
Pfizer stoi dziś na rozdrożu między dwiema przeciwstawnymi opowieściami: olbrzymia, stabilna firma farmaceutyczna z jednym z najdłuższych rekordów dywidendowych w branży z jednej strony, a spółka stojąca w obliczu kilkuletniego spadku przychodów z powodu utraty ochrony patentowej z drugiej. Pytanie dla inwestora brzmi, która z tych opowieści jest już uwzględniona w cenie akcji, a która nie.
Konsensus 29 analityków ankietowanych przez S&P Global utrzymuje dla akcji rekomendację "KUPUJ" z następującymi parametrami:
Średnia cena docelowa: 29,15 USD (potencjał niecałych 20%)
Rozpiętość szacunków: 24,00 do 36,00 USD
Forward P/E: 8,5 do 9 razy zysk
Tak szeroki rozrzut szacunków sygnalizuje głęboką niezgodę wśród analityków co do tego, jak szybko firma zdoła zastąpić utracone przychody.
Niskie forward P/E samo w sobie nie świadczy o niedowartościowaniu. Rynek typowo przypisuje niski mnożnik firmom, w przypadku których oczekuje spadku zysków, i właśnie z takim scenariuszem Pfizer się obecnie zmaga. Cena akcji zatem już w dużej mierze uwzględnia oczekiwanie wieloletniego spadku przychodów z uwagi na utratę ochrony patentowej.
Kluczowe pytanie inwestycyjne nie brzmi więc, czy przychody spadną, bo to jest pewne, ale czy spadną mniej, niż zakłada rynek, i jak szybko firma zdoła powrócić do wzrostu po 2028 roku.
Doczytaj cały artykuł o BMY
A do tego odblokujesz wartość godziwą i kolejne narzędzia
Członkostwo Black: analizy, screener, newslettery i nieograniczony StockBot.