Kanał Społeczność

Micron stawia 250 miliardów dolarów na amerykańskie fabryki. Dlaczego firma zabezpiecza swoje zasoby na przyszłość?

Micron ogłosił wczoraj, że zwiększa swój plan inwestycyjny w USA do ponad 250 miliardów dolarów do 2035 roku. To o 50 miliardów więcej, niż firma obiecywała w czerwcu ubiegłego roku. A ta czerwcowa obietnica sama w sobie była o 30 miliardów wyższa niż pierwotne plany firmy.

W ciągu roku liczby wzrosły o dziesiątki miliardów trzy razy z rzędu.

Akcje zareagowały na tę wiadomość skokiem o ponad 7% i od początku roku $MU jest na plusie ponad 214%. Rynek po prostu w to wierzy. Pytanie, czy słusznie.

Pamięci mają krótką pamięć

Biznes pamięci to jeden z najbardziej cyklicznych w całym sektorze technologicznym. Za każdym razem, gdy nadchodzi okres entuzjazmu, czy to boom na komputery osobiste w latach 90., gorączka internetowa około 2000 roku, czy era smartfonów po 2010 roku, producenci DRAM i NAND rozpoczynają masowe inwestycje w nowe fabryki. Zdolności produkcyjne mnożą się w ciągu kilku lat.

A potem przychodzi otrzeźwienie – popyt zwalnia, ale podaż pozostaje taka sama. Ceny chipów spadają o dziesiątki procent, a marże znikają. Micron przeżywał to wielokrotnie. W 2008 roku firma przynosiła straty, w 2019 roku ceny DRAM spadły o połowę, a zyski wyparowały praktycznie natychmiast.

Różnica w porównaniu z poprzednimi cyklami polega na tym, że tym razem motorem napędowym nie jest elektronika użytkowa, ale centra danych dla sztucznej inteligencji.

Micron chce produkować w USA 40% swoich układów DRAM, a częścią planu jest nowa fabryka w Clay w stanie Nowy Jork, gdzie firma właśnie wylała pierwszy beton – ćwierć roku przed terminem. Do tego dochodzą trzy miliardy dolarów na łańcuch dostaw, z czego pół miliarda do teksańskiej fabryki GlobalWafers produkującej płytki krzemowe, wspartej dziesięcioletnią umową dostawczą.

Co to oznacza dla wyceny

Micron handluje dziś na fali euforii związanej ze sztuczną inteligencją, podobnie jak Nvidia $NVDA czy Broadcom $AVGO. Według firmy klienci już w zeszłym roku zarezerwowali dostawy pamięci o wartości 22 miliardów dolarów z wyprzedzeniem. To niezwykle mocna liczba i pokazuje, że popyt na pamięci HBM do akceleratorów AI naprawdę bije rekordy. Micron jest jednym z kluczowych dostawców dla Nvidii i bez jego chipów nowe generacje serwerów AI po prostu by nie powstały.

Ale inwestycje rzędu ćwierć biliona dolarów rozłożone do 2035 roku oznaczają ogromne nakłady inwestycyjne, które przez lata będą obciążać wolne przepływy pieniężne. Firma stawia na to, że popyt na pamięci dla AI będzie rósł szybciej, niż zdoła ona zbudować nowe moce produkcyjne. Jeśli to się potwierdzi, Micron może czerpać zyski jeszcze długo – wysokie ceny chipów przy ograniczonej podaży to dokładnie to, co czyni biznes pamięci wyjątkowo dochodowym. Jeśli jednak cykl wydatków kapitałowych na AI spowolni wcześniej, niż te moce zostaną w pełni uruchomione, Micron czeka klasyczny scenariusz: nowa produkcja ruszy, gdy popyt już stygnie, ceny spadną, a marże załamią się tak samo jak w poprzednich cyklach.

Obecna wycena uwzględnia już zresztą wiele optymizmu. Po wzroście o ponad 200% w ciągu roku rynek wycenia Micron nie jako cykliczną firmę surowcową, ale jako strukturalnego zwycięzcę infrastruktury AI. To ogromna różnica w oczekiwaniach i ogromna różnica w ryzyku, jeśli okaże się, że rzeczywistość leży gdzieś pośrodku.

Teza inwestycyjna

Mam szacunek dla Micronu, bo firma robi dokładnie to, co powinna – wykorzystuje historycznie najsilniejszy cykl popytowy w swojej branży i zabezpiecza sobie na niego zdolności produkcyjne oraz surowce.

Ale jestem ostrożny wobec mnożników, przy których dziś handluje się akcjami. Rynek wybacza teraz Micronowi cykliczność, ponieważ słowo „AI” czyni cuda z mnożnikami w całym sektorze. Pytanie, które sobie zadaję: czy ten wzrost zdoła uzasadnić wycenę, która już dziś zakłada, że Micron nigdy nie wróci do starych cyklicznych dołków? Historia branży pamięci mówi, że wróci – tylko nie wiemy kiedy.

Dla mnie to typ akcji, których nie chciałbym kupować po 7% wzroście na euforycznej wiadomości. Większy sens ma czekanie na moment, gdy rynek zacznie wątpić, bo w przypadku cyklicznych firm najlepsze wejścia są zawsze wtedy, gdy nastroje są najgorsze, a nie najlepsze.

VN

Brakuje mi tutaj dość zasadniczej kwestii, która zapewne interesuje każdego: jaka właściwie powinna być prawidłowa cena tej firmy? Od około pół roku czytam, jakie to drogie, ale nigdy nie widzę przy tym żadnych szacunków zysków na najbliższe lata.

Zamiast po raz kolejny rzucać grochem o ścianę, wstawię DCF, które prawdopodobnie za darmo wykona wam każdy LLM w kilka minut (to akurat od Claude Sonnet 5).

Micron właśnie przechodzi bezprecedensowy supercykl. Ostatni kwartał (FQ3 FY2026, raportowany 24.6.) był historycznie najmocniejszy w historii firmy – przychody 41,46 mld USD (wobec 23,86 mld USD poprzedni kwartał i 9,3 mld USD rok temu), marża brutto 84,9%, EPS 25,11 USD.

Prognozy na przyszły kwartał są jeszcze bardziej szalone – przychody 50 mld USD, marża ~86%. Za cały FY2026 daje to mniej więcej 129 mld USD przychodów. Akcje stoją teraz około 970 USD, kapitalizacja rynkowa przekracza 1,1 bln USD.

Kluczowa sprawa, często pomijana: Micron podpisał 16 tzw. Strategic Customer Agreements – wieloletnie umowy take-or-pay pokrywające ok. 20% wolumenu DRAM i jedną trzecią NAND, o skumulowanej wartości minimalnej około 100 mld USD i cenach minimalnych, które mają gwarantować marże powyżej historycznego szczytu firmy (62%). Klienci wpłacili przy tym 22 mld USD w formie zaliczek/akredytyw. W tym tygodniu doszły ponadto umowy SCA z Fordem i GM na dostawy dla branży motoryzacyjnej. To pierwszy raz, kiedy branża pamięci próbuje uwolnić się od czysto commodity'owego cyklu.

Popyt opiera się głównie na hiperskalerach – Microsoft, Amazon, Google i Meta wpompują w tym roku w infrastrukturę AI łącznie około 725 mld USD (wzrost 77% rok do roku), analitycy spodziewają się ponad 1 bln USD w 2027 roku. Pamięć już w tym roku stanowi 30% nakładów inwestycyjnych hiperskalerów na centra danych, 4x więcej niż w 2023 roku. Obok tego trwa klasyczny cykl odświeżania PC/smartfonów (paradoksalnie wyższe ceny obniżają sprzedaż jednostkową telefonów o około 14% w 2026 roku według IDC, ale ASP rośnie szybciej, więc przychody z segmentu i tak idą w górę) oraz mniejsze, ale stabilne segmenty automotive/robotika/obronność/lotnictwo i kosmonautyka/opieka zdrowotna, które działają raczej jako poduszka marżowa niż główny motor wzrostu.

A teraz najważniejsze ryzyko – cykliczność. Rynek dość ostro dzieli się na dwa obozy.

Byki: Goldman oczekuje największego niedoboru pamięci od 15 lat (deficyt DRAM 4,9%, HBM 5,1% w 2026 roku, rewizja na 2027 rok w górę do 5,9%), nowe moce Samsunga i SK Hynixu nie wejdą do produkcji wcześniej niż w 2H 2027, budowa fabryki trwa 3–5 lat.

Niedźwiedzie: akcje niedawno spadły o blisko 10% z powodu obaw, że IPO SK Hynixu (29 mld USD na NASDAQ) zaleje rynek, Samsung i SK Hynix mają plany inwestycyjne stanowiące łączne zagrożenie rzędu 500 mld USD dla rynku pamięci, a Michael Burry publicznie obstawił przeciwko sektorowi, stawiając tezę o klasycznym załamaniu cyklicznym. Wycena MU spadła z 11x do 7x forward P/E w ciągu jednego tygodnia.

Spróbowałem DCF przy WACC 12% (beta ~2,15, firma ma gotówkę netto, minimalne zadłużenie) i wzroście rezydualnym 3%, w trzech scenariuszach na lata FY2026–2030:

Byczy (supercykl trwa): przychody rosną ze 129 mld USD do 280 mld USD, marża stopniowo spada z 80% do 55%, EPS osiąga szczyt około 165 USD w FY2028. Wartość godziwa wychodzi mniej więcej 1400–1700 USD/akcję.Bazowy (umiarkowana normalizacja od FY2028, minimalne ceny SCA łagodzą spadek): przychody 129 → 205 mld USD, marża spada z 80% do 45%, a następnie stabilizuje się na ~48%, EPS spada ze 115 USD (FY27) do 55 USD (FY29) i lekko odbija. Wartość godziwa ok. 850–1050 USD/akcję.

Niedźwiedzi (klasyczne załamanie na rynku pamięci – teza Burry'ego): przychody w FY2028 spadają z 150 do 120 mld USD, marże załamują się do 28–35%, EPS do 5–15 USD. Wartość godziwa zaledwie 350–480 USD/akcję.

Ważąc prawdopodobieństwem (powiedzmy 30/45/25%), wartość godziwa wychodzi mniej więcej 900–1000 USD/akcję, czyli mniej więcej tam, gdzie akcje są obecnie.

Mój wniosek: zakład na Microna stoi i upada na pytaniu, czy umowy SCA + popyt na AI rzeczywiście strukturalnie zmieniły cykl pamięci, czy to tylko skrajna, lecz przejściowa faza, która zakończy się klasycznym załamaniem cen, gdy tylko Samsung/SK Hynix/Micron ukończą zapowiedziane moce produkcyjne (2027–2028). Śledziłbym przede wszystkim tempo, w jakim SCA zastępują sprzedaż spotową, realny harmonogram Idaho ID1 (połowa 2027) i czy nakłady inwestycyjne hiperskalerów faktycznie osiągną ten 1 bln USD w 2027, czy też pojawią się sygnały spowolnienia inwestycji w AI.

PG

Świetna analiza. Zgadzam się, a akcje przeżywają ostatnio największy wzrost. Dla mnie jest już za późno na dokupowanie. Skupiam się raczej teraz na wielkich firmach technologicznych. Wczoraj np. dokupiłem $MSFT, który jest w promocji i obecnie mocno niedowartościowany.

VS

Moc děkuju, souhlasím, že zrovna $MSFT je podle mě podhodnocený.

Używamy niezbędnych plików cookie do działania strony oraz opcjonalnych analitycznych plików cookie do pomiaru ruchu. Zobacz naszą Politykę prywatności.