Dario Amodei z Anthropic mówi otwarcie to, czego rynek SaaS boi się od miesięcy: jeśli firmy programistyczne nie dostosują się do AI, ich „moat” może zniknąć i niektóre mogą spokojnie skończyć nawet bankructwem. Jednocześnie dodaje, że AI nie zabije oprogramowania — raczej je potanieje i zmusi dotychczasowych graczy do szybkiej zmiany, więc przetrwają ci, którzy agresywnie zintegrują AI, a nie ci, którzy będą chronić stary model tylko z powodu złożoności produktu.

Na rynku widać to już teraz: ServiceNow, Snowflake i Thomson Reuters są w tym roku pod presją, a cały segment SaaS zyskał przydomek „SaaSpocalypse”, ponieważ inwestorzy przeceniają to, co AI może zrobić z oprogramowaniem. Wniosek Amodeia jest prosty: moat nie będzie już „nasza aplikacja jest skomplikowana”, lecz „nasza aplikacja jest najszybciej zaadaptowana do AI i najbardziej wbudowana w workflow”.

Udostępnij

Zgadzam się z tym całkowicie, bo prawda leży gdzieś pośrodku. Strach inwestorów jest przesadzony, ale jednocześnie firmy muszą podejmować konkretne kroki, aby się utrzymać i aby dzięki AI mogły zarabiać pieniądze.

Menu StockBot
Tracker
Upgrade