Opinia?
To jest 'tort', do którego od czasu do czasu dorzucam jakieś dodatkowe korony.
Alokacja:
Sektor obronny 5%
FTSE rynków rozwiniętych — Europa 10%
MSCI rynków wschodzących 10%
Półprzewodniki 10%
S&P 500 65%
Opinia?
To jest 'tort', do którego od czasu do czasu dorzucam jakieś dodatkowe korony.
Alokacja:
Sektor obronny 5%
FTSE rynków rozwiniętych — Europa 10%
MSCI rynków wschodzących 10%
Półprzewodniki 10%
S&P 500 65%
Czy VWCE nie ma przypadkiem niemal identycznego składu?
W S&P 500 jest prawie 20% półprzewodników, w EM jeszcze więcej — samo TSMC ma tam ponad 15%. Więc jeśli to zsumujesz: 10% ETF na półprzewodniki + ~12% z S&P 500 + ~3% z EM + odrobina z Europy = w praktyce masz około ćwierci portfela postawioną na półprzewodniki. To całkiem dużo (choć z tego, co widziałem, w tej grupie bywają i większe pozycje).
Osobiście rozważyłbym zamiast kombinacji S&P 500 65% + FTSE Developed Europe 10% raczej jedno szerokie ETF typu SWDA / MSCI World. To nie jest dokładnie ta sama ekspozycja, ale jako baza portfela to czystsze i prostsze rozwiązanie.
I jeszcze jedno pytanie: dlaczego właściwie kupujesz USD / globalne indeksy przez notowania w EUR? „ACC EUR” automatycznie nie oznacza hedgingu do euro. Masz dochody w euro? Wariant ETF w EUR może mieć gorszą płynność i szerszy spread.
Bulios Black
Ten użytkownik ma dostęp do ekskluzywnych treści, narzędzi i funkcji platformy Bulios dzięki swojej subskrypcji.
Jedziemy, analizy portfeli naprawdę mnie kręcą, zaczynamy!
Na pierwszy rzut oka to całkiem sensownie skonstruowany portfel wzrostowy z wyraźną przewagą rynku amerykańskiego. $^GSPC S&P 500 stanowi tutaj fundament i jest głównym źródłem zwrotu, co ma sens przy długim horyzoncie inwestycyjnym.
Warto jednak odnotować, że rzeczywista ekspozycja na USA jest w praktyce wyższa niż same 65%. Znaczną część sektora półprzewodników tworzą amerykańskie spółki, a podobne nakładanie się występuje także w przemyśle obronnym. Portfel jest więc mocno powiązany z gospodarką USA i przede wszystkim z rozwojem sektora technologicznego.
Podoba mi się uwzględnienie Europy i rynków wschodzących, które przynajmniej nieco poprawiają dywersyfikację geograficzną. Z drugiej strony zastanowiłabym się, czy sektor półprzewodników i obrony rzeczywiście wnoszą nową dywersyfikację, czy tylko zwiększają pozycję już obecne w S&P 500.
Jeśli celem jest długoterminowe inwestowanie i "budowanie majątku" i świadomie stawiasz na kontynuację dominacji USA, to ten portfel ma dla mnie sens. Tylko uważaj, że nie jest to szeroko zdywersyfikowany globalny portfel.